Niemal 1,4 mln zł z polsko-czeskiego projektu unijnego „Aqua Mineralis Glacensis” – do zwrotu, którego musi dokonać samorząd Kudowy-Zdroju.

Wniosek o dofinansowanie złożono jeszcze w 2017 r., a inwestycję zakończono jesienią 2018 r.  Roboty sprowadzały się do uszczelnienia murów w Stawie Zdrojowym.  Kontrole i zlecone ekspertyzy wykazały, że inwestycję wykonano niezgodnie z dokumentacją techniczną i pozwoleniem na budowę, a nawet wbrew regułom sztuki budowlanej. W trakcie realizacji zadania zmieniono zapisy w dokumentacji technicznej bez uzgodnienia z partnerem wiodącym, którym jest czeskie miasto Nachod.

Inwestycję wykonano z pominięciem dokumentacji technicznej i pozwolenia na budowę, została wykonana na podstawie nowej dokumentacji technicznej opracowanej przez wykonawcę robót. Nie wiemy do końca, co tam się znajduje. Jest zlecona ekspertyza rzeczoznawcy, są robione odkrywki i one wskazują szereg nieprawidłowości – twierdzi burmistrz Kudowy-Zdroju Aneta Potoczna.

W ubiegłym tygodniu odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Kudowy-Zdroju. Radni jednogłośnie przyjęli zgodzili się na zaciągnięcie przez gminę kredytu w wysokości 1 375 00 zł. Dokładnie taką kwotę gmina ma zwrócić na konto Ministerstwa Rozwoju Republiki Czeskiej za przeprowadzony niezgodnie ze złożonym we wniosku projekt. Projekt „Aqua Mineralis Glacensis”, którego budżet wyniósł blisko 10 mln zł, realizowany był w latach 2017 – 2018 przez cztery miasta: Nachod, Hrnov, Duszniki-Zdrój i Kudowy-Zdrój. Wszyscy uczestnicy przedsięwzięcia musieliby łącznie oddać równowartość ok. 10 mln zł, gdyby Kudowa-Zdrój nie zdecydowała się na oddanie swojego udziału w unijnej dotacji.

To jednak nie koniec problemów, bo mimo przeprowadzonego remontu, za który gmina zapłaciła z dotacji unijnej, nadal występują przecieki w murze stawu. Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego nałożył na gminę Kudowa decyzję nakazującą doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem robót budowlanych zrealizowanych w obrębie Stawu Zdrojowego polegających na przebudowie muru oporowego, przebudowie siatkowo-kamiennych opasek brzegowych stanowiących umocnienie brzegu stawu, remoncie schodów tarasowych. Prace te mają być wykonane w nieprzekraczalnym terminie upływającym 31 grudnia br. Koszt ponownego remontu oszacowano na ponad 1,4 mln zł. Nie ma też mowy, aby na te roboty można było uzyskać jakąkolwiek dotację. W sumie gmina wyda na ok. 2,8 mln zł na to, by wyjść „na prostą”.

Sprawa może mieć jeszcze jeden finał. Prokuratura Rejonowa w Kłodzku śledztwo prowadzi postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez osoby odpowiedzialne za realizację tej inwestycji. Postępowanie odrębne związane jest z procedurą odbioru wykonanych prac oraz nieprawnym naruszeniem struktury zabytkowego obiektu, jakim jest Staw Zdrojowy.

Komentarze

Zostaw swój komentarz