Obszar Ziemi Kłodzkiej ze względu na swoje walory turystyczne przyciągał zawsze liczne rzesze amatorów turystycznego wypoczynku. Wraz z umacnianiem się systemu komunistycznego władza zmierzała również do przejęcia kontroli również nad tą sferą życia obywateli, jaką był wypoczynek widząc w tym dogodną okazję do indoktrynacji i wychowania „nowego człowieka”.

Kontynuujemy publikację sprzed tygodnia. Tym razem tematem są przypadki współpracy agenturalnej w schroniskach górskich na terenie Ziemi Kłodzkiej.

Pierwsza sprawa dotyczy osoby Zbigniewa Fastnachta, długoletniego kierownika, a obecnie patrona schroniska pod Śnieżnikiem[18]. Został on zarejestrowany przez wrocławską SB w dniu 26 stycznia 1978 r. jako kandydat, a 30 sierpnia 1978 r. przerejestrowano go na tajnego współpracownika o pseudonimie „Adam”. W 1983 r. jego teczkę przejęła komenda Milicji Obywatelskiej w Kłodzku. Fastnacht został zdjęty z ewidencji 24 sierpnia 1986 r. Wiadomo jeszcze, że akta agenta „Adama” zostały złożone pod numerem I-3924 w archiwum bezpieki. Ta teczka nie zachowała się, zniszczono ją w 1990 r. protokołem brakowania akt nr 82/90. Skąd więc wiadomo, że TW „Adam” to Zbigniew Fastnacht? Taki zapis zachował się na karcie z kartoteki zagadnieniowej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej we Wrocławiu. Zapisano tam, że Zbigniew Fastnacht otrzymał numer rejestracyjny 2201/5. W dzienniku rejestracyjnym Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Wałbrzychu odnotowany został pod numerem 2201 właśnie tajny współpracownik „Adam[19].

Nie tylko SB interesowało się Zbigniewem Fastnachtem, znalazł się również w kręgu operacyjnego zainteresowania bezpieki Wojsk Ochrony Pogranicza. A to z tego względu, że od grudnia 1983 r. był on kierownikiem schroniska PTTK pod Śnieżnikiem – tego samego, którego został patronem po swojej śmierci. W latach 1984 – 1990 Fastnacht był zarejestrowany jako informator WOP o pseudonimie „Historyk[20].

WOP uznał, że jako oficer rezerwy w stopniu podporucznika posiadał umiejętności rozpoznawania osób, które swoim zachowaniem wskazują, że są zainteresowane nielegalnym przekroczeniem granicy państwowej.

W praktyce wyglądało to w ten sposób, że oficer WOP sporządzał notatki po rozmowach z informatorem „Historykiem”. Czego z nich możemy się dowiedzieć? Fastnacht przekazywał WOP-owi informacje o nowo przyjętych pracownikach schroniska, o tym, że jeden z nich napisał i wysłał list do Szwedki mieszkającej w Göteborgu. Dzielił się też informacjami na temat byłej ajentki schroniska na Śnieżniku, podejrzewanej o nielegalne wypady do Czechosłowacji.

Zbigniew Fastnacht zmarł 16 maja 2001 r. Nieco ponad rok później, 23 czerwca 2002 r. schronisko PTTK na Śnieżniku nazwano jego imieniem. O tym, że patron schroniska w przeszłości był zarejestrowany jako współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Adam”, nie wiedział nawet jego syn Jacek, który objął po ojcu prowadzenie obiektu[21].

Druga sprawa, którą można wskazać dotyczyła osoby posługującej się pseudonimem agenturalnym „Roman”. Chodzi o patrona schroniska Zygmuntówka w Górach Sowich, Zygmunta Scheffnera. Pochodził on z Sambora, po wojnie repatriował się do Krakowa, a od 1950 r. pracował w PTTK w Zakopanem, m.in. jako kierownik hotelu Kalatówki w Tatrach. Zobowiązanie do współpracy z UBP jako TW „Roman” podpisał 6 października 1952 r. na podstawie „komprmateriału[22].

Miejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Zakopanem wytypował go do werbunku, gdyż tamtejsza bezpieka miała znikomą liczbę agentów, a oddział PTTK w Zakopanem był „przesycony wrogim elementem”.

W 1953 r. Scheffner przeniósł się na krótko w Sudety. Został dyrektorem Zarządu Urządzeń Turystycznych w Szczawnie-Zdroju. Jego sudecki epizod zaowocował m.in. uruchomieniem schroniska na Przełęczy Jugowskiej, nazwanego kilka lat później Zygmuntówką. UBP w Wałbrzychu zrezygnował 23 listopada 1954 r. z dalszych kontaktów z Scheffnerem, gdyż za popełnione nadużycia toczyło się postępowanie przeciw niemu. Nim do tego doszło, Scheffner dość opornie współpracował z bezpieką. Zachował się np. donos na Alojzego Bławuta, zastępcę kierownika PTTK Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim oraz na Stefana Przychodzkiego, kierownika schroniska PTTK Andrzejówka. Były to opinie i charakterystyki wyciągnięte z teczek personalnych, a więc o przeciętnej wartości dla służb. W sumie Scheffner odbył z bezpieką jedno spotkanie z Zakopanem i cztery (na 9 umówionych) w Wałbrzychu. Później jeszcze po powrocie Scheffnera do Krakowa trwała jego współpraca z SB, ale służby uznały, że miał on na uwadze głównie swoje sprawy, a współpracował tylko z wyrachowania, żeby bezpieka nie przeszkadzała mu w karierze[23].

Przyglądając się tylko powyższym przykładom, nie można mieć wątpliwości, że zaangażowanie służb bezpieczeństwa zarówno cywilnego jak i wojskowego na turystycznych terenach Ziemi Kłodzkiej było znaczne. Nie dziwi to, ze względu na fakt, że…

…podstawowym, a nigdy nie wyartykułowanym, celem ochrony granic PRL było hermetyczne zamknięcie jej mieszkańców na terenie kraju i pełna kontrola nad tym kto przyjeżdża, a kto opuszcza jego terytorium.

Poza tym nie dziwi współpraca organów bezpieki cywilnej i WOP-owskiej, które realizowały ten sam nadrzędny cel.

Warto oddać sprawiedliwość prawdzie, że organizatorzy życia turystycznego na Ziemi Kłodzkiej zrobili bardzo dużo dla jego rozwoju. Nie należ jednak tracić z horyzontu okoliczności, w jakich te działania podejmowali, będąc się narzędziem w realizacji politycznego zniewolenia narodu.

Grzegorz Palko

bohaterklodzko.wordpress.com
Literatura:
  1. Lech Kowalski, Bezpieka pogranicza, Warszawa 2020
  2. Krzysztof Łagojda, Rola aparatu represji w kontrolowaniu granicy państwowej na przykładzie ziemi kłodzkiej w latach 1949–1956, Dzieje Najnowsze, Rocznik XLIX – 2017
  3. Piotr Sroka, Turystyka i wczasy pracownicze w regionie sudeckim w latach 1945–1956 przez pryzmat materiałów aparatu bezpieczeństwa; Instytut Historyczny UWr
  4. Tomasz Rzeczycki, Agenci w sudeckich schroniskach, Zakazana Historia, 03/2020 (78)
Przypisy:
[18]  Zbigniew Fastnacht urodził się 25 października 1942 r. w Sanoku. Po wojnie, w 1946 r., rodzice przenieśli się do Wrocławia (jego ojciec, doc. dr Adam Fastnacht, historyk, był przed wojną asystentem na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, po wojnie kustoszem Biblioteki im. Ossolińskich we Wrocławiu), gdzie skończył szkołę podstawową, V Liceum Ogólnokształcące i skończył geografię na Uniwersytecie Wrocławskim (zrezygnował z obrony pracy magisterskiej). Należał do Uniwersyteckiego Koła Turystycznego, był organizatorem studenckich rajdów, obozów, wycieczek. W 1962 r. został przewodnikiem miejskim po Wrocławiu, w 1963 r. przewodnikiem terenowym oraz sudeckim. W latach 1971-1982 uczestniczył w pracach komisji egzaminacyjnej dla przewodników sudeckich, w latach 1974-1982 był prezesem Koła Przewodników Terenowych i Sudeckich przy Oddziale Wrocławskim PTTK. Po studiach pracował początkowo w LZS Wrocław-Fabryczna, a potem w Ośrodku Badań i Kontroli Środowiska. W listopadzie 1982 r. rozpoczął pracę w Schronisku na Śnieżniku, początkowo razem z Janem Sakwerdą a od 1983 r. samodzielnie jako kierownik i dzierżawca. Mieszkał tam i pracował, aż do momentu swojej śmierci. Cierpiał na niedomagania krążenia, jednak nie chciał porzucać swego dotychczasowego trybu życia.  Ostatni raz zjechał ze Śnieżnika 15 maja 2001 r. Zmarł następnego dnia w szpitalu w Bystrzycy Kłodzkiej. [Nota biograficzna na podstawie artykułu Anny Fastnacht-Stupnickiej „Biba ze Śnieżnika”: http://rugala.sweb.cz/zbyszek.htm; dostęp 20.01.2020]
[19] T. Rzeczycki, Agenci…, s.93
[20] Por. IPN Wr 497/1388, Teczka kontaktu operacyjnego/osoby informującej Lądowej Strażnicy Kadrowej WOP w Międzygórzu pseudonim „Historyk” dot. Fastnacht Zbigniew, imię ojca: Adam, ur. 25-10-1942 r.
[21] T. Rzeczycki, Agenci…, s.94
[22] Por. IPN Kr 009/6294, Teczka personalna informatora pseudonim „Roman” dot. Zygmunt Scheffner, imię ojca: Bronisław, ur. 29-08-1922 r.
[23] T. Rzeczycki, Agenci…, s.94

Komentarze

Zostaw swój komentarz