KULTURAVIDEO

Wracam do domu

0

Wracam do domu, od tylu lat. Wciąż po kryjomu, przed wschodem dnia. Wiem, że czekałeś, aż powiem tak: „Wracam do domu, ostatni raz”. Wszystko co mam, co dał mi świat, noszę w sobie, by kiedyś Ci dać. Choć mówią, że nie mamy szans, ciągle wierzę, że jeszcze jest czas. I chcę, razem z Tobą zakończyć ten dzień. Ten jeden dzień… Wracam do domu, wiem, że już czas. Poczuć chcę znowu, smak tamtych lat. Było tak wiele radości w nas. Wracam do domu, lepiej jest tam. Wszystko co mam, co dał mi świat, noszę w sobie, by kiedyś Ci dać, Choć mówią, że nie mamy szans, ciągle wierzę, że jeszcze jest czas. I chcę razem z Tobą zakończyć ten bieg. Ten jeden raz… Oddam Ci więcej niż będziesz chciał. Jeszcze razem będziemy się śmiać z tego co było, z grzechów i kłamstw. Wciąż pamiętam Twój uśmiech sprzed lat. Warto próbować, pomimo ran. Nie pozwolę Ci więcej się bać. Zacząć od nowa chcesz Ty i ja. Tylko proszę, nie zostawiaj mnie tak… Bo wszystko co mam, co dał mi świat, noszę w sobie, by kiedyś Ci dać…

Justyna Steczkowska nosi w sobie ogromny talent, ale także pewnego rodzaju melancholię i nieoczywistą mieszankę polsko-tatarskiej krwi. Jej tata mówił o niej tak: „Ma mocny charakter. Jak będzie chciała w życiu gdzieś dojść, to dojdzie. A po drodze wyśpiewa to, co jej w duszy gra”. Śpiewanie przychodzi jej tak łatwo jak oddychanie. Kiedy się w nie wsłuchamy, dowiemy się o niej najwięcej. Tak też jest z piosenką „Wracam do domu” nagraną po raz pierwszy w 2007 r. Na początku 2019 r., podczas koncertu „Artyści przeciw nienawiści” Justyna Steczkowska, przed zaśpiewaniem tej piosenki, powiedziała m.in.: „Przyjechaliście tutaj, żeby nauczyć się kochać drugiego człowieka. Czyste serce nie zrobi nikomu krzywdy”.

W samo południe w każdą niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas.

Komentarze

Zostaw swój komentarz