Prewencyjne zalecenia ministerstwa zdrowia z 8 marca br. dotyczyły odsuwania w czasie planowych zabiegów, które nie są niezbędne dla ratowania życia. Wprawdzie od kilkunastu dni widać wzbierającą falę zakażeń koronawirusem i z dnia na dzień rośnie liczba hospitalizowanych pacjentów z covid-19 (także w ciężkim przebiegu), są szpitale, które nie rezygnują z zaplanowanych operacji. Tak jest między innymi w Ząbkowicach Śląskich i Kłodzku.

W Szpitalu św. Antoniego w Ząbkowicach Śląskich, który jest prywatną i jedyną w powiecie ząbkowickim lecznicą ustalono, że jedynie zakażenie wirusem Sars-CoV-2 uzasadnia odłożenie planowanego wcześniej zabiegu. Jak zapewniła dyrektor placówki Alicja Kulawiec, każdy pacjent musi mieć aktualny ujemny wynik testu. Zabiegi są wykonywane zgodnie z procedurami medycznymi, a szpital wykonuje taki zakres operacji, który nie jest objęty wykazem z ministerialnych zaleceń.

W Ząbkowicach Śląskich nie ma łóżek covidowych, ale dla pacjentów z objawami charakterystycznymi dla zakażenia wirusem SARS-CoV-2 są wyznaczone izolatki. Jeśli test potwierdza zakażenie, pacjent jest przewożony do Dzierżoniowa lub Kłodzka, gdzie szpitale mają stanowiska opieki nad chorymi na covid-19.

Zespół Opieki Zdrowotnej w Kłodzku początkowo zastosował się do zaleceń ministerstwa zdrowia i wstrzymał terminy wszystkich zabiegów, o ile nie były one ratującymi życie. Jednak od dzisiaj dyrektor lecznicy dr Jadwiga Radziejewska przywróciła harmonogram operacji, o czym poinformowało kłodzkie starostwo powiatowe.

Przypomnijmy, że minister zdrowia Adam Niedzielski podjął decyzję w sprawie częściowego wstrzymania zabiegów planowych ze względu na konieczność przekierowania części personelu medycznego do zajmowania się pacjentami chorymi na covid-19. Zalecenia obowiązują do odwołania. Wszystkie wskaźniki zachorowalności mają obecnie trend wzrostowy.

Komentarze

Zostaw swój komentarz