0

Miłość mi wszystko wyjaśniła, Miłość wszystko rozwiązała. Dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała. A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu, w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie, ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie. Więc w tej ciszy ukryty ja – liść, oswobodzony od wiatru, już się nie troskam o żaden z upadających dni, gdy wiem, że wszystkie upadną. (Karol Wojtyła, 1946)

Bardo (foto z kwietnia 2014)
Obraz przemawia bardziej niż słowa. W cyklu pod nazwą TO, CO WIDZIMY w świąteczne poranki zamieszczamy charakterystyczne zdjęcia własne i nadsyłane do nas.

Komentarze

Zostaw swój komentarz