„Ślub bez teatru jest jak ryba bez wody – tak, bo to nie tylko dramat pisany dla teatru, ale przynajmniej w zamierzeniu swoim, to sama wyzwalająca się teatralność istnienia”.

To zdanie z „Dzienników” Witolda Gombrowicza jest dla nas motywem przewodnim w myśleniu o współczesnej realizacji tego utworu. Henryk w naszym ujęciu jest reżyserem miejsca, w najbardziej teatralnym ujęciu, a jego reżyseria nie jest poddana kategoriom racjonalnym, lecz stwarza się, komponuje podług jego działań, emocji i myśli. Stąd Teatr jako przestrzeń, gdzie cała materia tkwi w nieustannym dynamicznym potencjale, gotowa by zmienić się w coś zupełnie odmiennego od tego czym była. Retrospekcje i flashbacki z przeszłości Henryka są naszym spoiwem konstrukcyjnym, którego naczelnym zadaniem jest próba rozdzielenia racjonalnego od irracjonalnego.

„Ślub” bywa interpretowany jako tragedia psychoanalityczna (J. Błoński), w którym niewiedzę musi zastąpić stan posiadania wiedzy, i do tego może właśnie służyć, lub w tym pomagać użycie onirycznego ornamentu, który usadza Henryka w sferze podświadomości. Wydaje nam się, że nie potrzebujemy zamykać Henryka w tak wąskim tropie interpretacyjnym.

Henryk marzy o bezpośredniości, o świecie, w którym panują jasne zasady i doskonałe zrozumienie, ale jednocześnie wie, że to niemożliwe. Bo świat jest światem, w którym wszystko zostało Przeinaczone. Wykręcone. Zrujnowane. Wypaczone. Jest to świat po ontologicznej katastrofie. Świat sprzed upadku jest światem niezapośredniczonych relacji, które określają wszystko co jest, i to w jaki sposób jest.

Spektakl „Ślub” wg Witolda Gombrowicza – online – na kanale YouTube Teatru im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze

Komentarze

Zostaw swój komentarz