KULTURAVIDEO

Bez imienia

0

Oto jest chwila bez imienia. Drzwi się wydęły i zgasły. Nie odróżnisz postaci w cieniach, w huku jak w ogniu jasnym. Oto jest chwila, chwila bez imienia. Oto jest chwila, chwila bez imienia. Wtedy krzyk krótki zza ściany; wtedy w podłogę – skałą i ciemność płynie jak z rany, i w łoskot wozu – ciało. Oto jest chwila bez imienia, wypalona w czasie jak w hymnie. Nitką krwi jak struną – za wozem wypisuje na bruku swe imię. Oto jest chwila, chwila bez imienia. Oto jest chwila, chwila bez imienia.

Krzysztof Kamil Baczyński napisał wiersz pt. „Bez imienia” w listopadzie 1941 r. Wizjonerska poezja wieszcza nowego czasu polskiej kultury wykuwanej w ogniu okrucieństwa wojennego, czytana – słuchana dzisiaj, w kolejnej dekadzie XXI wieku, wciąż stawia człowieka przed pytaniami kluczowymi dla egzystencji. Cała historia musi mieć swój początek, środek i koniec. Ważne by nie zabrakło tzw. twista, bez którego historia nie przykuwa uwagi odbiorcy. Wiele dała przestrzeń i powrót do czasów, w których nie dane było nam żyć. Wspomnienie wróciło dzięki rozmowie, starym kreacjom czy zabytkowemu budownictwu, w którym mieliśmy okazję pracować. Chwila bez imienia to święto wspomnienia, gotowość do działania i moment stawiania miłości, wierności, opieki oraz troski na piedestale wartości najważniejszych – opowiada Kamil Mehl – reżyser klipu „Fabryki”. Zespół powstał w 2004 roku w Warszawie, a jego członkowie są pod przemożną inspiracją pokolenia Kolumbów. Naszym celem jest przybliżenie ich utworów współczesnym pokoleniom, a rockowa aranżacja wydaje się bardzo na miejscu. Zresztą nie musisz wierzyć, posłuchaj „Bez imienia” do tekstu Krzysztofa Kamila Baczyńskiego – pisali członkowie „Fabryki” prezentując kilka lat temu kolejną w ich wykonaniu interpretację poezji pisanej w czasie tragicznego niepokoju.

W samo południe w każdą niedzielę i święta prezentujemy naszym Czytelnikom krótką refleksję nad tym, co ważne w życiu każdego z nas.

Komentarze

Zostaw swój komentarz